Wiadomości: Zamiast fety – kremówki w Wadowicach

29 czerwca, 2026, autor: oprac.red.

Świętokrzyskie Stowarzyszenie „Niepełnosprawni Plus” świętowało swoje 30-lecie w sposób, który idealnie oddaje ducha tej wyjątkowej organizacji.

Inni pewnie zamówiliby wielki tort, wynajęli salę i słuchali oficjalnych (nudnych) przemówień. Oni woleli spakować torby i ruszyć w drogę. 60-osobowa ekipa podopiecznych i wolontariuszy z Kielc oraz powiatu kieleckiego pojechała na wspólną wycieczkę do Wadowic i Łagiewnik.

Wszystko zaczęło się w drugiej połowie ubiegłego roku, kiedy organizacja oficjalnie kończyła 30 lat. To właśnie wtedy ich „szef”, czyli senator Krzysztof Słoń (choć dla całej grupy to po prostu ukochany Krzysiu), zaproponował, żeby zamiast organizować jakieś huczne uroczystości, wybrali się na pielgrzymkę do domu rodzinnego Św. Jana Pawła II do Wadowic i do Św. Siostry Faustyny do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Propozycja Senatora została przyjęta z ogromnym entuzjazmem. Rzucił hasło, a cała ekipa od razu podchwyciła pomysł. No i ruszyli – dokładnie 20 czerwca.

pielgrzymka-stowarzyszenie-Słoń
Fot. archiwum Stowarzyszenia „Niepełnosprawni Plus”
Wózki nad Morskim Okiem i spartańskie warunki
W drodze i na postojach wspomnieniom nie było końca, bo przez te trzy dekady przez stowarzyszenie przewinęło się ponad 300 osób. Dzisiaj, kiedy wszędzie są podjazdy i windy, trudno w to uwierzyć, ale ich początki w 1995 roku były mocno spartańskie. Pierwsze obozy nad zalewem w Pińczowie przypominały szkołę przetrwania, ale nikomu to nie przeszkadzało.

Kielecka ekipa od lat udowadnia, że dla chcącego nie ma nic niemożliwego. W czasach, gdy o dostępności nikomu się jeszcze nie śniło, oni wjechali z kilkunastoma wózkami inwalidzkimi nad Morskie Oko, zaliczyli spływ Dunajcem, weszli na Gubałówkę i zjeździli prawie całe polskie wybrzeże. Na koncie mają też Festiwal w Sopocie, wielkie koncerty i wyprawy bieszczadzką wąskotorówką.

Od multimediów do cichej modlitwy
 
Krzysztof-Słoń
Zdjęcia: archiwum Stowarzyszenia „Niepełnosprawni Plus”

W samych Wadowicach grupa zwiedziła nowoczesne, multimedialne muzeum w domu Wojtyłów, które jest świetnie przygotowane dla osób na wózkach. Zobaczyli też chrzcielnicę, przy której ochrzczono przyszłego papieża. A po zwiedzaniu? Obowiązkowo poszli na tradycyjne kremówki, które na wadowickim rynku smakują zupełnie inaczej niż gdziekolwiek indziej.

Drugim punktem programu były krakowskie Łagiewniki. Po czasie na własne myśli i chwilę ciszy w kaplicy św. Siostry Faustyny, cała grupa wzięła udział we Mszy Świętej. Była to wielka, wspólna chwila dziękczynienia za te wszystkie lata: za setki spotkań przy kawie, śpiewanie z gitarą i za to, że po prostu mają na kogo liczyć w każdej sytuacji.

Jubileuszowa wyprawa z inicjatywy Senatora już za nimi, ale ekipa z „Niepełnosprawnych Plus” już teraz pyta swojego szefa o termin kolejnego wspólnego wyjazdu. I tak trzymać!

Polecamy: