Prokuratura oskarża byłego wiceprezydenta miasta. Skierowała właśnie do Sądu Rejonowego w Kielcach akt oskarżenia przeciwko Bartłomiejowi Z.

Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód oficjalnie zakończyła śledztwo. Śledczy zarzucają byłemu zastępcy prezydent miasta przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Urzędnikowi, który stracił już stanowisko w magistracie, grozi kara do 10 lat więzienia.
Ponad 12 tysięcy z kasy MOPR na prywatny wyjazd
Sprawa zyskała swój sądowy bieg we wtorek, 14 lipca 2026 roku, wraz z oficjalnym wysłaniem dokumentów przez prokuratora. Zarzuty dotyczą zagranicznego wyjazdu służbowego na konferencję do Bobigny pod Paryżem, który miał miejsce w dniach 17–19 czerwca 2024 roku. Jak wykazali śledczy, w podróży samorządowcowi towarzyszył członek jego najbliższej rodziny, który w żaden sposób nie był zatrudniony w Urzędzie Miasta Kielce ani podległych jednostkach.
Najważniejszy zarzut dotyczy źródła finansowania. Całkowity koszt eskapady wyniósł 12 146 złotych. Kwota ta, obejmująca bilety lotnicze, diety oraz koszty zakwaterowania, została bez żadnej podstawy prawnej w całości pokryta z budżetu Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Kielcach.
Świadome wymuszenie i sprzeciw urzędników
Zabezpieczona przez śledczych dokumentacja oraz zeznania świadków wskazują na to, że urzędnicy kieleckiej placówki pomocowej stawiali opór i zgłaszali jasny, formalny sprzeciw wobec takich dyspozycji finansowych. Mimo to, Bartłomiej Z. – wykorzystując swoją dominującą pozycję służbową – miał wydać dyrektorowi i pracownikom MOPR bezpośrednie polecenie sfinansowania wycieczki.
W toku trwającego od 2025 roku postępowania Bartłomiej Z. nie przyznawał się do winy. Podczas przesłuchań złożył obszerne wyjaśnienia, twierdząc, że wyjazd miał wymiar zawodowy. Zdaniem prokuratury jego wersja wydarzeń w kluczowych punktach jest jednak sprzeczna ze zgromadzonym stanem faktycznym. O przyszłości byłego wiceprezydenta zdecyduje kielecki sąd.
Do czasu ogłoszenia prawomocnego wyroku oskarżony pozostaje w świetle prawa osobą niewinną.
O sprawie pisaliśmy m.in. tutaj i tutaj.