O tym się mówi: Dlaczego Kielce czytają Tolkiena?

14 kwietnia, 2026, autor: oprac. red.

Już po raz piąty w Poczytalni na dVoRcu zgromadzili się miłośnicy prozy prof. J.R.R. Tolkiena. Czytali fragmenty, dyskutowali o dziełach autora. Z inicjatorem akcji Zbigniewem Brzezińskim rozmawia Agnieszka Rogalska.

zbigniew-brzeziński-Łzy-planet-utraconych
Zbigniew Brzeziński
Fot. archiwum autora

Dlaczego Kielce czytają Tolkiena?

Przypomniałaś mi tym pytaniem dawne czasu (śmiech). Gdy w latach 2004-2008 zasiadałem w Radzie Programowej Radia Kielce, przewodniczącym był prof. Stanisław Żak. Podczas jednej z dyskusji Profesor zwrócił uwagę, że mamy w mieście następującą tendencję: cokolwiek się nie wydarzy, rodzi się nam w głowach pytanie: „no dobrze, ale dlaczego w Kielcach?”. A całkiem serio, to cały świat czyta Tolkiena 25 marca, a stolica świętokrzyskiego do tej akcji dołączyła pięć lat temu. Bo przecież w Kielcach wspólnie i na głos, dość często, czyta się bardzo różne utwory. Myślę nawet, że przy „odrobinie” wysiłku moglibyśmy się stać polską stolicą wspólnego, głośnego czytania. Słynny był cykl „Czytanie nocą” w Antykwariacie Naukowym im. Andrzeja Metzgera. Teatr Stefana Żeromskiego zaprasza na czytania performatywne. W czasie ostatniego Festiwalu Wiatru w księgarni CK Wiedza państwa Traczów zorganizowaliśmy czytanie mojego opowiadania „Kielecki wiatr”. Robert Biernacki kontynuuje akcję zapraszania ambasadorów na spotkania z przedszkolakami. W tamtym roku w swoich ojczystych językach czytali fragmenty Raimonds Jansons, ambasador Łotwy i Friðrik Jónsson, ambasador Islandii.

Wróćmy do Dnia Czytania Tolkiena. Skąd wzięła się ta akcja?

Zapoczątkował ją amerykański dziennikarz Sean Kirst, który w 2002 roku wysłał do The Tolkien Society pytanie: dlaczego nie ma dnia czytania Tolkiena, skoro jest Bloomsday, który jednoczy miłośników prozy Jamesa Joyce’a? Kwestia ta stała się przedmiotem dyskusji wewnątrz Towarzystwa Tolkienowskiego i uznano, że pomysł jest znakomity. Po raz pierwszy The Tolkien Reading Day odbył się 25 marca 2003 roku.

Dlaczego właśnie 25 marca?

Towarzystwo Tolkienowskie wybrało 25 marca, ponieważ to data zniszczenia pierścienia władzy i upadku Saurona. Historyczne korzenie objaśnił prof. Thomas A. Shippy w pracy: „Tolkien, pisarz stulecia”. Właściwie jest to odpowiednik Wielkanocy. W ogóle najważniejsze wydarzenia „Władcy pierścieni”, gdyby przełożyć je na faktyczne kalendarze, mają miejsce między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą.

Warto włączać się w takie globalne działania?

Sporo mamy w Kielcach ostatnio dyskusji o kulturze, których bieżącą falę zapoczątkowała debata o instalacji „Niebo Kielc” autorstwa Marka Cecuły, która odbyła się w B.W.A. (październik 2025 r.). Warto w tym miejscu zauważyć, że kultura to coś, co się uprawia, ponieważ to słowo wywodzi się od łacińskiego terminu agrarnego. Natomiast do cywilizacji się przynależy. Powinno nas interesować owo uprawianie, by nam pięknie kwitła. Liczę bowiem, że nie zarzucamy planu stania się w przyszłości Europejską Stolicą Kultury, co nie tylko wzbudzi zainteresowanie naszym miastem, ale przyciągnie też turystów i pieniądze. Tu uwaga, Lublin, który wygrał wyścig o miano Europejskiej Stolicy Kultury AD 2029, zaczął wizerunkowe przygotowania z dwudziestoletnim wyprzedzeniem, więc czas działania dla Kielc już się rozpoczął. Kulturę zatem należy pielęgnować, a manifestowanie przynależenia do cywilizacji zachodniej też jest w tym kontekście ważne. Lubię Kielce ambitne, które ruszają na podbój świata. Nie przepadam za zakompleksionymi taplającymi się w sosie własnym.

Co nam daje lektura?

W czasie Kieleckich Dni Kariery w Komunikacji Marketingowej (październik 2021 r.), które miałem przyjemność współtworzyć, podczas spotkania ze studentami w Instytucie Mediów, Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, Magdalena Szmidt z agencji MOSQI.TO, została poproszona o to, by przekazać zgromadzonym tylko jedną radę, która pozwoli im odnaleźć się na rynku pracy. Wyświetliła slajd z napisem: „czytajcie!”. Badania pokazują, że lektura korzystnie wpływa na naszą empatię, zasób słów, kreatywność, obniżenie poziomu stresu, wytrwałość, zachowanie umysłu w dobrej kondycji. Mózgi osób czytających pozostają w lepszej kondycji, co w kontekście starzejącego się społeczeństwa będzie miało coraz większe znaczenie dla naszego funkcjonowania. Lektura pozwala nam też się lepiej zrozumieć. Z tej przyczyny w ostatnich latach chętnie pisałem recenzje do książek autorów ukraińskich i węgierskich. Publicystyka i newsy tego nie zastąpią. Warto też przypomnieć o wyzwaniu 2060, które na początku pandemii rzucił nam wszystkim prof. Henry Jenkins z MIT – Massachusetts Institute of Technology. Brzmiało ono następująco: „wyobraź sobie, że jest 2060 rok, a świat jest dokładnie taki, jaki chcesz, żeby był. Co musi stać się w latach 2020-2060, aby był właśnie taki?”. Celem tej akcji było zebranie esejów z różnych stron świata, by zobaczyć, ile nas jako mieszkańców Ziemi łączy, a ile dzieli.

A czytanie Tolkiena?

I to w Kielcach (śmiech). Spuścizna Profesora jest ogromna, ale niejednorodna. Możemy zagłębić w świat drogi i wędrować tam i z powrotem z Hobbitami, słuchać opowieści w Dworku Zabawy Utraconej z „Zaginionych opowieści”, ale też pomyśleć o losach malarza, który malował liście lepsze niż drzewa i rozważyć przykrości, które spotkały Łazikantego, ale też nagrody, którymi los obsypał Rudego Dżila, a nawet szykować się do Bożego Narodzenia sięgając po kolejne „Listy Świętego Mikołaja”. Do tego Tolkien to też leksykograf, edytor źródeł, twórca języków. Profesor James Gunn w swojej kilkutomowej „Drodze do science fiction” zamieścił zbiór utworów, które pozwalają zrozumieć, czym jest fantastyka naukowa i w tym gronie znalazł się „Władca pierścieni”, choć to fantasy. Pokazuje to ogromny wpływ utworów Tolkiena na literaturę niemimetyczną w ogóle, nie tylko ten jeden nurt. Odwołując się jednak do tych najpopularniejszych dzieł, trzeba dodać, że mają kilka warstw. Mamy więc wciągającą akcję, pełną niesamowitych przygód, ale też filozoficzną głębię.

Jak wygląda Dzień Czytania Tolkiena na Świecie?

The Tolkien Society ogłasza hasło na dany rok i o nim przede wszystkim się dyskutuje. Poza tym odbywają się globalne spotkania online, na których jest słowo wstępne od zaproszonego eksperta, a potem każdy może przeczytać krótki fragment i go omówić. Poza tym dużo się dzieje lokalnie. Dominuje wspólne czytanie, ale są też sesje popularnonaukowe, prezentacje strojów, figurek i dioram oraz granie w gry nawiązujące do dziejów bohaterów Śródziemia. Dominują spotkania w szkołach i bibliotekach, ale gdy 25 marca wypada w sobotę, Towarzystwo Tolkienowskie zachęca, by spotykać się w pubach.

A w Kielcach?

Od pięciu lat gromadzimy się w Poczytalni na dVoRcu dzięki otwartości i zaangażowaniu zespołu Miejskiej Biblioteki Publicznej (korzystając z okazji, raz jeszcze pięknie dziękuję!) i mamy wyjątkowych gości, z którymi można by rozmawiać w języku entów, który służył tylko do tych historii, o których warto długo opowiadać, i których warto długo słuchać. W tym roku zaszczycili nas swoją obecnością tłumacze Krzysztof Sokołowski i Ryszard Derdziński. Sporo działo się też w księgarni CK Wiedza na Sienkiewicza 72, dopóki ta istniała. Warto wreszcie wspomnieć o nietuzinkowych działaniach Muzeum Zabawek i Zabawy sprzed pięciu lat. Za rok będzie dwudziesty piąty Dzień Czytania Tolkiena, mam nadzieję, że Kielce znów pozytywnie zabłysną na mapie tolkienowskiego świata i uda się wspólnie zrobić coś naprawdę dużego i godnego pieśni.

Dzień-czytania-Tolkiena
Na zdjęciu od lewej: Zbigniew Brzeziński, inicjator Dnia Czytania Tolkiena w Kielcach oraz tłumacze Krzysztof Sokołowski i Ryszard Derdziński.
Fot. Łukasz Pająk

Zbigniew Brzeziński, kielczanin rodem z Suchedniowa. Autor publikacji: artykułów, felietonów, a także recenzji oraz utworów fantastycznych. Wydał zbiory opowiadań „Drolerie” (2019 r.) i „Świadomość wieczności” (2021 r.) oraz audiobook dla młodzieży „Czasem idzie się przed sobą”, poświęcony osobom neuroróżnorodnym (Fundacja Zaczytani.org, Ernst & Young i Fundacji JiM 2024 r. – ponad 1000 pobrań). Współpracownik Kieleckiego Magazynu Kulturalnego „Projektor” a także Polskiej Fundacji Fantastyki Naukowej. Ponadto członek The Tolkien Society.

Zobacz też koniecznie:

Okiem eksperta