O tym się mówi: Z Kielc do Warszawy w godzinę

15 czerwca, 2026, autor: oprac.red.

Rząd pokazał szczegóły nowego długofalowego programu rozwoju infrastruktury po 2035 roku – tzw. Zintegrowanej Sieci Kolejowej (ZSK). Kielce przestaną być w końcu komunikacyjną dziurą.

kielce-kolej
Zintegrowana Sieć Kolejowa (ZSK).

Większość z nas na hasło „remonty na kolei” reaguje westchnieniem, ale plany zaprezentowane przez Ministerstwo Infrastruktury i PKP PLK wyglądają obiecująco. W tych wielkich planach Kielce mają przestać być w końcu komunikacyjną dziurą.

Zgodnie z oficjalną mapą projektu, stolica regionu świętokrzyskiego znajdzie się bezpośrednio na kluczowym przecięciu dwóch potężnych arterii pasażerskich: Magistrali Małopolsko-Świętokrzyskiej oraz Magistrali Staropolskiej. Ta druga ma połączyć Lublin, Radom, Kielce, Częstochowę i Opole.

Dla zwykłego pasażera, jeśli te rządowe zapowiedzi wypalą, czas podróży z kieleckiego dworca drastycznie się skurczy. Do Warszawy pojedziemy w zaledwie 65 minut, do Łodzi i Katowic w równą godzinę, a podróż do Krakowa zajmie, co niewiarygodne, raptem 40 minut. Projekt zakłada też budowę zupełnie nowego korytarza łączącego Kraków z Kielcami przez Busko-Zdrój, z opcją dalszego przedłużenia w stronę Rzeszowa.

Prezydent miasta Agata Wojda zapewnia, że miasto od początku kadencji mocno pilnuje tematu i ściśle współpracuje z kolejowymi spółkami. Pierwszym realnym zwiastunem tych zmian, który zobaczymy na własne oczy, ma być ruszająca niebawem modernizacja linii kolejowej nr 8.

Pisaliśmy o tym tutaj

Cały ogólnopolski program ma kosztować astronomiczne 610 miliardów złotych. Wiadomo też, że na ostateczny efekt przyjdzie nam poczekać długie lata. Co rządowe plany oznaczają dla miasta?  Kierunek zmian daje Kielcom potężny argument w rywalizacji o inwestorów i nowych mieszkańców. Byle tylko zapowiedzi możliwie szybko przeszły w realne prace na torach.

Zobacz również:

O tym się mówi