28 czerwca 1956 roku. Robotnicy w poznańskich Zakładach im. Stalina przystąpili do strajku generalnego. Ich protest przerodził się w wielotysięczną manifestację i w walki uliczne. Władza ludowa użyła przeciw ludziom wojska i czołgów. Demonstranci śpiewali pieśni patriotyczne i religijne, a na ich sztandarach i transparentach wypisane były hasła: „Jesteśmy głodni”, „My chcemy wolności”, „Precz z czerwoną burżuazją”. Zginęli ludzie, byli też ranni. Wobec tych co przeżyli i ich rodzin, wprowadzono okrutne represje.
25 czerwca 1976 roku. W obliczu zapowiedzianych przez komunistów drastycznych podwyżek cen żywności, na ulice wyszli najpierw robotnicy Radomia, potem Ursusa, Płocka i innych miast. Dziesiątki tysięcy ludzi. Znowu były ofiary i zemsta władzy, pokazowe procesy i „wilcze bilety”. To w Radomiu sadyści w mundurach zastosowali tzw. ścieżki zdrowia, polegające na pałowaniu zatrzymanych przez szpaler funkcjonariuszy.
4 czerwca 1989 roku. Pierwsze częściowo wolne wybory parlamentarne. Komuniści i cała elita władzy, choć wtedy ponieśli klęskę, to jednak ocalili majątki, wpływy, stołki i cały aparat oddziaływania na państwo przez rzesze swoich potomków i do niedawna tajnych oraz jawnych współpracowników. Nikt nie poniósł odpowiedzialności za zbrodnie, wyzysk i cierpienie Narodu w latach 1945-1989.
4 czerwca 1992 roku. Zaledwie kilka miesięcy po objęciu władzy przez pierwszy niekomunistyczny rząd z Janem Olszewskim na czele doszło do próby ujawnienia tajnych współpracowników służb PRL-u. I tego wielu się przestraszyło. Pod osłoną nocy, na wniosek prezydenta Lecha Wałęsy, spanikowana i sterowana większość sejmowa odwołała pierwszy, naprawdę Polski rząd, grzebiąc nadzieje Polaków na oczyszczenie władzy z agentów i całkowite odcięcie od komunistycznej przeszłości. „Pierwsze skrzypce” grali wówczas: wspomniany już prezydent, Lech Wałęsa, Donald Tusk, Waldemar Pawlak i kilku innych zebranych przy stole „nocnej zmiany”.
4 czerwca 2020 roku. Premier Mateusz Morawiecki, wobec bezprzykładnego hejtu i krytyki ze strony totalnej opozycji występuje do Sejmu o wotum zaufania, bo chce wiedzieć, czy ma mandat do dalszego sprawowania władzy. Wotum otrzymuje, bo Polska i Polacy potrzebują takiego właśnie rządu: myślącego po polsku, mówiącego językiem polskich spraw i polskich interesów, bez kompleksów, z wyznaczonymi ambitnymi celami.
28 czerwca 2020 roku. Wybory prezydenta Polski. Oby myślącego po polsku, biegle mówiącego językiem polskich spraw i umiejącego rozmawiać z Polakami.
Autor: Krzysztof Marek Słoń (ur. 12 października 1964 r. w Kielcach). Absolwent Elektryka i Politechniki Świętokrzyskiej. Przez lata zawodowo i społecznie związany z pomocą społeczną. Od 2011 roku Senator RP PiS, wcześniej wieloletni samorządowiec, radny miejski i wojewódzki, Przewodniczący Rady Miasta Kielce. Wiceprezes Świętokrzyskiego Prawa i Sprawiedliwości.