Korona zagra dzisiaj w Łodzi. W 11. kolejce PKO BP Ekstraklasy zmierzy się z Widzewem. Ciężko o optymizm. Nie dość, że stadion Widzewa to ciężki teren, to na dodatek sędzią głównym meczu będzie Daniel Stefański.
Sędzia Stefański nie jest delikatnie ujmując, szczęśliwym dla Korony sędzią. Swego czasu pisaliśmy o tym na łamach 2 tygodnika kieleckiego.
Przypomnijmy. W marcu potrzebująca punktów Korona przegrała w Lubinie z Zagłębiem 0:1, choć w doliczonym czasie gry gola strzelił Jewgienij Szykawka. Sędzia Daniel Stefański, po długiej analizie VAR, odgwizdał spalonego Adriana Dalmau. Zdaniem Adama Lyczmańskiego, eksperta ds. sędziowskich w programie „Liga+Extra” w Canal+Sport, była to błędna decyzja.
Daniel Stefański od kilkunastu lat jest sędzią ekstraklasy. Arbiter w przeszłości wielokrotnie podejmował kontrowersyjne decyzje. W trakcie ekstraklasowej kariery podpadł już wielu klubom. Np. w trakcie derbów Krakowa trzy lata temu wyzywał go… właściciel Cracovii Janusz Filipiak. Na pieńku mają z nim też kibice Lechii – za decyzję Stefańskiego w meczu z Legią w sezonie 2018/19 przepraszał nawet ówczesny prezes PZPN Zbigniew Boniek. Swego czasu w meczu ŁKS-u z Jagiellonią podyktował trzy rzuty karne (jeden został odwołany przez VAR), pokazał siedem żółtych kartek i czerwoną kartkę dla trenera łodzian. Stefański nie potrafił opanować wydarzeń na murawie. Pierwsza połowa zamiast planowanych 45. minut trwała ponad godzinę.
Jakby tego było mało nad VAR-em jutro w Łodzi czuwał będzie… Szymon Marciniak. Także niezbyt dla Korony szczęśliwy.
Obsada meczu Widzew Łódź – Korona Kielce
Korona zanotowała ostatnio dwie porażki z rzędu. Z Radomiakiem 0:4 i Lechem Poznań 2:2. Z kolei Widzew od trzech meczów jest niepokonany. Piłkarze z Łodzi zremisowali z Lechią Gdańsk (1:1) i GKS Katowice (2:2), oraz pokonali Piasta Gliwice (1:0). Łodzianie maja na koncie 16 punktów, Korona 9.
Mecz rozpocznie się dzisiaj, w piątek 4 października o godzinie 20.30.